Na dobry początek: dlaczego to w ogóle temat — i czemu najczęściej nikt niedoboru nie zauważa.
Wyobraźmy sobie organizm seniora jako zabytkową kamienicę. Solidna, z charakterem, przetrwała niejedną burzę. Ale rury są już trochę węższe, a instalacja miewa fochy. Witaminy i minerały to w tej kamienicy nie luksusowe dodatki — to prąd, woda i ogrzewanie. Kiedy zaczyna ich brakować, kamienica nie wali się z hukiem. Ona po prostu zaczyna „trochę nie działać”.
I tu sedno, które warto zapamiętać: u starszej osoby niedobór rzadko krzyczy. On szepcze. Nie objawia się dramatycznym zasłabnięciem, tylko cichym „coś babcia ostatnio zrobiła się apatyczna”, „dziadek jakby wolniej myśli”, „mama się ciągle przewraca”. A to bywa nie starością samą w sobie, tylko pustą miseczką składników.
Sześć powodów, dla których organizm 70+ jest jak dziurawy koszyk
1. Apetyt idzie na emeryturę wcześniej niż człowiek. Z wiekiem słabnie węch i smak. Zupa, która pachniała jak niebo, teraz pachnie jak nic. Pan Tadeusz je mniej, bo „jakoś mu nie smakuje” — a mniej jedzenia to mniej wszystkiego.
2. Jelita robią się leniwym urzędnikiem. Wchłanianie wielu składników z wiekiem spada. Żołądek produkuje mniej kwasu, a bez niego witamina B12 z mięsa jest jak list bez znaczka — niby wysłany, ale nigdzie nie dochodzi.
3. Leki kradną po cichu. Leki na nadkwaśność obniżają wchłanianie B12, żelaza i magnezu. Leki moczopędne wypłukują potas i magnez. Metformina uszczupla B12. Leki nie są złe — trzeba tylko pilnować, co przy okazji uciekło.
4. Słońca coraz mniej w życiorysie. Skóra seniora produkuje witaminę D ze słońca nawet czterokrotnie mniej wydajnie niż skóra dwudziestolatka. Do tego więcej czasu w domu. Efekt: witaminy D brakuje niemal wszystkim.
5. Woda przestaje smakować. Ośrodek pragnienia z wiekiem przygasa. Senior nie czuje, że jest odwodniony, więc nie pije — a odwodnienie rozstraja gospodarkę wszystkich elektrolitów naraz.
6. Portfel i możliwości. Ryby, mięso i świeże owoce bywają drogie, a gotowanie dla osoby samotnej i słabo widzącej to wyzwanie. Kanapka z serem jest łatwiejsza niż pieczony łosoś z brokułami.
Zapamiętajmy ten obrazek: dziurawy koszyk, do którego mniej wpada i z którego więcej wypada. W kolejnych odcinkach zajrzymy, czego konkretnie w tym koszyku brakuje najczęściej.
W następnym odcinku: dwie „gwiazdy niedoborów” — witamina, której nie ma prawie nikt, oraz ta, która potrafi tak dobrze udawać demencję, że rodziny szukają domu opieki zamiast robić proste badanie krwi.


